koperta | Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Jeszcze nie zająłeś się sprawą swojego kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej? Sprawdź, dlaczego warto to zrobić przed końcem 2025 r.

Roszczenia majątkowe – w tym te dotyczące kredytów indeksowanych/denominowanych do waluty obcej – podlega przepisom o przedawnieniu. Przedawnienie nie powoduje automatycznego „zaniku” roszczenia — w sensie prawnym ono nadal istnieje. Jednak bank może skutecznie podnieść zarzut przedawnienia, a to w praktyce zamyka drogę do uzyskania jakiegokolwiek zwrotu rat, które kredytobiorca zapłacił w wykonaniu wadliwej umowy kredytu.  


Zasadniczo konsumenci mają 6 lat na dochodzenie zwrotu dokonanych wpłat (10 lat dla spłat sprzed 9 lipca 2018 r.). Termin ten biegnie od momentu, który uznawany jest za datę wymagalności roszczenia i upływa z końcem odpowiedniego roku kalendarzowego. Na przykład, jeżeli roszczenie stało się wymagalne 1 maja 2020 r. to sześcioletni termin przedawnienia upływa 31 grudnia 2026 r. 


Data wymagalności roszczeń związanych z nieważnymi kredytami 

Do czerwca 2021 r. przyjmowano, że termin przedawnienia dla roszczeń kredytobiorcy biegnie od dnia spłaty każdej raty (oddzielnie dla każdej raty). Podejście to jednak uległo zmianie, ponieważ TSUE w swoim wyroku stwierdził, że bieg terminu przedawnienia nie może się rozpocząć, dopóki konsument nie dowiedział się o nieuczciwym charakterze umowy kredytu.


Nie ma jednego sposobu ustalenia momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się o nieuczciwym charakterze klauzul umownych. Jeżeli ktoś wystosował do banku wezwanie do zapłaty albo złożył reklamację to zasadnym wydaje się przyjęcie, że miał wiedzę o wadliwościach umowy i bieg terminu przedawnienia już się rozpoczął. 

Jeżeli kredytobiorca nie podejmował żadnych działań w celu odzyskania od banku środków to trudniejszym jest ustalenie, kiedy powziął on wiedzę o nieuczciwych warunkach umowy, a co za tym idzie, kiedy termin przedawnienia rozpoczął bieg. Sąd bada indywidualnie każdy taki przypadek.


Dlaczego warto zainteresować się swoim kredytem przed końcem 2025 r.?

W październiku 2019 r. w mediach dużą popularnością cieszy się temat kredytów frankowych i ich wadliwości. Nie przesądzając definitywnie czy tzw. „szum medialny” jest wystarczający do uznania, że konsument powziął wiedzę o nieuczciwych warunkach umowy należy odnotować, że takie ryzyko istnieje. 


W prowadzonych sprawach obserwujemy, że sądy często odwołują się do tej daty. Jeżeli uznać, że w 2019 r. przeciętny konsument powinien dowiedzieć się o wadliwości kredytu, a co za tym idzie jego roszczenia wobec banku sprzed tej daty stały się wymagalne, to roszczenia te ulegają przedawnieniu właśnie z upływem 31 grudnia 2025 r. 


Jako przykład można wskazać kredytobiorcę, który w 2019 r. spłacił kredyt frankowy w całości i nie podejmował żadnych działań w celu dochodzenia roszczeń od banku. Jeżeli uznamy, że jego roszczenia stały się wymagalne w 2019 r. po tym, jak dowiedział się (lub powinien się dowiedzieć zachowując przeciętną staranność) o sprawie Państwa Dziubak to roszczenia tego kredytobiorcy ulegają przedawnieniu z końcem 2025 r. 


Jak przerwać bieg przedawnienia?

Bieg terminu przerywa przede wszystkim złożenie pozwu przeciwko Bankowi.


Jakich kredytów to dotyczy? 

Powyższe zasady dotyczą wszystkich kredytów indeksowanych/denominowanych do waluty obcej, które zawierają tzw. klauzule niedozwolone. Z praktyki Kancelarii wynika, że są to w szczególności kredyty indeksowane/denominowane do CHF, EUR, USD, ale katalog ten nie jest zamknięty. 



Masz kredyt indeksowany/denominowany do waluty obcej i chciałbyś dowiedzieć się, jakie przysługują Ci prawa? Skontaktuj się z naszą Kancelarią – wykonamy bezpłatną analizę umowy kredytu i przedstawimy Ci możliwości.